Atak Chmielu


atakchmieluPo ponad półrocznym oczekiwaniu powróciło jedno z najlepszych piw na naszym rynku – Atak Chmielu z browaru Pinta. Czy powrót był udany?

W chwili, gdy dostałem w swe ręce butelkę z charakterystyczną zieloną etykietką (kto pamięta szaloną poprzedniczkę?) poczułem się, jakbym witał starego przyjaciela. Moje zamiłowanie do IPA ewoluowało z chłodnej niechęci, do pełnego zachwytu. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że jest to mój ulubiony gatunek piwa, a Atak Chmielu jest jego godnym przedstawicielem.

2013-02-25 20.36.59Otwieram zwieńczoną charakterystycznym kapslem butelkę i moje nozdrza atakuje wspaniała chmielowo-owocowa nuta, budząca niecodzienne skojarzenia z truskawką. Jest świetnie. Bul bul bul… kufel się napełnia, powstaje ładny, gęsty czepek z kremowej piany. Spoglądam pod światło i widzę ciemny bursztyn, który aż zachęca do skosztowania.

Ach ta goryczka. Bezkompromisowa, brutalnie miażdżąca pierwsze owocowe posmaki i gasząca pragnienie. Prawie drętwieje język, ale jest tam gdzieś tam truskawkowy ślad, który skłania do dalszych poszukiwań.  I tak aż do ostatniego łyku, gdy nerwowo rozglądamy się za następną butelką.

Doznania płynące z konsumpcji to najlepsza nagroda za tak długie oczekiwanie. A przecież obok czai się już Jak w dym. To będzie udany wieczór.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: