Spooks – seria 10, odcinki 5, 6


Serial Spooks został definitywnie zakończony. Dziesięć lat obecności na ekranach przełożyło się w sumie na 60 odcinków. Z jednej strony to niewiele, ale z drugiej intensywność gwarantowanych wrażeń z nawiązką wystarczyłaby na 120.

Dramatyczne wydarzenia dziesiątej serii przykuły mnie do ekranu na dwa poniedziałkowe wieczory. Wszystkie elementy układanki, które wydawały się już dopasowane, trzeba było poukładać ponownie, bo twórcy zafundowali drugie i trzecie dno. Dość powiedzieć, że stara zasada – nic nie jest tym czym się wydaje – sprawdziła się i tutaj.

Twórcy postarali się dodać dodatkowego dramatyzmu i wprowadzili silny akcent, w którym dużą rolę odegrał samolot pasażerski i dwa myśliwce Eurofighter Typhoon. Oczywiście cała sytuacja była mocno naciągana, ale nie sposób odmówić jej mocy. Emocji nie brakowało, a ostatnie minuty odcinka przyniosły miły, choć krótki, akcent dla śledzących serial od początku.

Oczywiście nie mogło być tak, aby wszystko zakończyło się dobrze. Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że scenarzyści zdążyli mnie już przyzwyczaić do tego, że nienawidzą bohaterów i skorzystają z każdej okazji, aby ich skrzywdzić. W Spooks nie ma niestety miejsca na litość. Może to i lepiej.

Brutalny świat kontrwywiadu powoduje dreszcze. Nic nie jest czarno-białe, a każdy sekret ma tendencję do wyskakiwania w najmniej oczekiwanym momencie i bolesnego kąsania w przyrodzenie. Ten serial nie pozostawia obojętnym i choć patrząc z perspektywy czasu widzę w nim wiele mniej lub bardziej oczywistych buraków, to ciągle pozostaje jednym z najlepszych jakie oglądałem.

3 Responses to Spooks – seria 10, odcinki 5, 6

  1. Marg pisze:

    Nie pozostaje mi nic innego, jak sie zgodzić. W ciągu krótkiego czasu obejrzałam wszystkie odcinki. Musiałam skończyć całość, żeby móc zacząć zajmować się czymś innym. Żałuję, że serial nigdy nie zagościł na polskiej antenie. Niestety polscy nadawcy nie przepadają za brytyjskimi produkcjami. A szkoda, bo mogliby się sporo od Brytyjczyków nauczyć.

    • selenim pisze:

      Skoro podobało Ci się Spooks, to polecę film „Page Eight”. Może nie do końca ten styl, ale też brytyjski do bólu i w realiach wywiadu-polityki. Od razu zastrzegam, że tam prawie nie ma akcji, a cała zabawa bazuje na dialogach i kreacjach aktorskich.

      • Marg pisze:

        A dziękuję. Preferuję brytyjskie produkcje. Szczególnie te „brytyjskie do bólu”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: