Falling Skies – odcinek 5-6 „Sanctuary”


Odnoszę dziwne wrażenie, że w sezonie wakacyjnym wszystkie seriale rozkręcają się dopiero w połowie. Dwuczęściowa opowieść Sanctuary pokazała, że Falling Skies nie jest jednak takie złe, jak początkowo sądziłem.

Główny wątek historii stanowi pojawienie się żołnierza, dawnego współpracownika 2nd MassachusettsClaytona. Przynosi informację, że w stronę obecnej siedziby ludzi zmierzają obcy. Podobno stosują nową taktykę rozpoznania, po której przystępują do frontalnego ataku. Sugeruje, że według rozkazów dowództwa, ma zabrać dzieci w bezpieczne miejsce, gdzie dołączą do nich pozostali uciekinierzy, gdy już opuszczą obecną placówkę.

Oczywiście jest w tym drugie dno i choć samo zawiązanie opowieści nie trzyma się kompletnie kupy, to już jej rozwinięcie i dalsze wydarzenia powodują, że chce się oglądać ten serial. Dowiadujemy się kilku nowych rzeczy o obcych, a także tego, że największym przeciwnikiem ludzi są tak naprawdę oni sami. Przy okazji jest to też moralizująca opowieść o sile rodzicielskich uczuć (jak w sumie cały ten serial).

Tym razem tempo wydarzeń było zdecydowanie większe i wszystko wskazuje na to, że zostanie utrzymane w kolejnych odcinkach. Krótkie zwiastuny dwóch pozostałych epizodów wskazują, że poznamy jakąś straszliwą prawdę o obcych. Sugeruje to też mrożąca krew w żyłach wypowiedź uratowanego z macek kosmitów chłopaka.

Sanctuary to dowód na to, że z tym serialem można jednak coś zrobić. I po raz kolejny powtórzę moją mantrę – oby tak dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: