Wiedźmin 2: Zabójcy Królów


Największa polska premiera tego roku już za nami. Miliony wpompowane w marketing, tysiące oczekujących fanów, kilka kiksów na starcie i bum – nadszedł Wiedźmin 2: Zabójcy Królów. Również do mnie dotarło związane z nim szaleństwo. W swym obłąkaniu postanowiłem wydać osąd na temat najnowszego dzieła CD Projekt. Z góry przepraszam, bo wiem, że rozpętam olbrzymie pokłady nienawiści i stracę kilku znajomych. Czego się jednak nie robi w imię subiektywnej prawdy?

W ostatnich dniach nie da się otworzyć lodówki, aby nie straszyła z niej poszarpana gęba bohatera powieści Andrzeja Sapkowskiego. Wiedźmin tu, Wiedźmin tam. Ogółem strach się bać. Prawdziwa groza podnosi swój paskudny łeb jednak dopiero w chwili, gdy orientujemy się, że Wiedźmin 2: Zabójcy Królów nie istnieje. Tak jest, nie mylą was oczęta. Nie było i nie ma takiej gry. Nasz największy hit eksportowy tego roku nie pojawił się bowiem ani w wersji na konsolę Xbox 360, ani na PlayStation 3, ani nawet na zasmarkane Nintendo Wii. Oznacza to tylko tyle, że go nie ma.

W tym miejscu rozpocząłbym swą epopeję recenzencką błyskotliwym, w mym mniemaniu, nawiązaniem do twórczości Sapkowskiego. Następnie omówiłbym trudne losy powstawania gry, po czym brawurową przenośnią skoczył do drugiego akapitu, gdzie rozpływałbym się nad jakością wydania specjalnej edycji na konsolę, dajmy na to Microsoftu.

Następnie przyszedłby czas na rzut oka na fabułę, gdzie mógłbym popławić się chwilę w glorii i chwale osobnika, który zna kogoś tam, kto coś tam robił nad tym tytułem, a niektórych twórców zna nawet z imienia i nazwiska, a jeden z nich to chyba nawet wie, kim recenzent jest. Maślaczyłbym rozwlekle nad soczystością dialogów i przenosinami bohaterów w wirtualne realia. Cieszyłbym się jak licealista ze scen erotycznych, a jednocześnie podkreślał ich głębokie wysmakowanie, jakże niezwykłe w dzisiejszych porno-czasach.

Pasłbym oczy cudownościami grafiki rzucając trudne techniczne terminy, które dodawałyby mi w oczach czytelników powagi i złudzenia jakiejkolwiek wiedzy na rzeczony temat. Tu jakieś oświetlenie HD, tam efekty cząsteczkowe z kosmosu, a tam głębia czegoś na czymś w rozmyciu widoku z prawego oka.

Równie pozytywnie odniósłbym się do muzyki oraz głębokiego zaangażowania emocjonalnego polskich aktorów dubbingujących produkcję. Pączkowałbym majówkowo nad dynamicznymi przejściami w poszczególnych sekwencjach. Koguciłbym z zachwytu i wieszczył narodowowziośle, że oto jest produkt, który pokazuje, że nie gęsi, a orły przednie najznamienitsze jesteśmy.

Wskazywałbym wiedźmią intuicję twórców, którzy nie tylko menu, ale i obłożenie pada wykonali na najwyższym poziomie. Rozwijałbym poematy na temat nieliniowości scenariusza i mnogości nietuzinkowych zadań pobocznych. Na koniec obwołałbym grę Wiedźmin 2: Zabójcy Królów tytułem RPG dekady, co ja piszę, lepiej całego XXI wieku.

Wszystko to mógłbym napisać, gdyby ta gra istniała. Być może kiedyś będzie jej dane zaistnieć, do tego czasu pozostaję nieutulony w żalu.

6 Responses to Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

  1. xoxo pisze:

    lol

  2. TRC360 pisze:

    Hehehehe… Święta racja – jak nie ma na konsolach to jak by nie istniał…🙂

  3. Paradox pisze:

    Że co !!! Gry nie ma na konsolach to nie istnieje ?? Wiedźmin 1 na PC sprzedał się w prawie dwóch mln kopi a dwujka sprzeda się na pewni lepiej…

    Po drugie jeszcze w tym roku ma powstać wersja na xbox 360 …

    • MrSatan pisze:

      Zdarzyło mi się zagrać w tą nieistniejącą grę-widmo. Nie dziwię się, czemu jej nie ma. Nie dołączono do testowego zestawu wygodnego pada, zaś dziewiętnastocalowy był za mały, by wygodnie grać z kanapy. Na dodatek jakieś instalacje długie, grzebanie w ustawieniach, nerwy. To się nie przyjmie, mówię wam.

    • tytanowy_janusz pisze:

      FIFA też się sprzedaje w milionowych nakładach a i tak się w to grać nie da😦. Jak to mówią: miliardy much nie mogą się mylić, wciągajmy radośnie kałową papkę.

    • TRC360 pisze:

      A co mnie to obchodzi? Od grania są dla mnie konsole a nie maszyny do pisania… 2 miliony powiadasz? Wooow – to fakt – na PC całkiem niezłe… Na konsolach taki wynik to raczej porażka dla gier tego formatu…
      No offence…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: