Gra o Tron – odcinek 2


Drugi odcinek Gry o Tron już za mną. Zgodnie z oczekiwaniami w sieci zaroiło się od marudzących fanów powieści. A to bohaterowie postarzeni, a to wilkor rośnie za szybko, ten aktor za stary, ten za młody, tam dachy za płaskie, tam za spiczaste… Litanię można ciągnąć bez końca. Tymczasem dla mnie serial jest idealnym widowiskiem fantasy (na szczęście więcej tu rycerzy niż motywów fantasy). Drugi odcinek, zatytułowany The Kings Road, wpisuje się w konwencję i ponownie nie pozwala oderwać oczu od ekranu.

Oglądając Grę o Tron po raz kolejny zwróciłem uwagę na muzykę. Z jakiegoś powodu uwielbiam dobrze zaaranżowane kompozycje smyczkowe, a tych właśnie jest w serialu najwięcej. Utrzymane w molowych tonacjach i mocno niepokojące wywołują ciarki. Ta czysto fizyczna reakcja to dla mnie najwyższy wyznacznik jakości kompozycji. Muzyka w serialu budzi uczucie niepokoju, a o to przecież chodzi.

Rozwój serialu przynosi też rozbudowę wątków kolejnych bohaterów. Paradoksalnie na pierwszy plan wysuwa się postać Tyriona. To zasługa brawurowego aktorstwa Petera Dinklage. Do tego jest to chyba najbardziej nietuzinkowa, nawet jak na warunki Gry o Tron, postać. Oczywiście reszta aktorów jest też doskonała, a Viserys Targaryen jest makabrycznie egocentryczny i demoniczny. W drugim odcinku podobało mi się też oddanie głębokiej niechęci między Catelyn Stark a Johnem Snow.

Ponownie podobają mi się scenerie. Kolejny rzut oka na Mur wbija w fotel, to jest naprawdę imponująca konstrukcja, a jej urągające fizyce rozmiary pokazano idealnie.

Świat serialu jest równie brutalny i ponury jak ten, który znamy z powieści. Nie ma tu miejsca na subtelności. W tę wpisują się świetnie wilkory. Są naprawdę piękne, a jednocześnie odpowiednio groźne – tak je sobie wyobrażałem podczas lektury.

Gra o Tron w wersji telewizyjnej utrzymała też pewną magiczną właściwość powieści. Potrafi wkurzyć. Nie ma cukierkowatych rozwiązań, a za każdym działaniem bohaterów kryje się drugie, a nawet trzecie dno. W rezultacie serial wciąga i powoduje, że mam ponownie ochotę przeczytać Pieśń Lodu i Ognia – z tym jednak poczekam na nowy tom.

One Response to Gra o Tron – odcinek 2

  1. Pingback: Zima w telewizji nadeszła* « Blog Rafała Glapiaka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: